MAMO! TATO!

To ja - Twoje dziecko. Chcę być dla Ciebie bezcennym darem, radością i dumą, Twoim szczęściem i przyszłością! Pozwól mi tym wszystkim być!
Pewnie kochasz mnie bardzo, ale ja nie zawsze to czuję. Czasami myślę, że jestem kochane tylko wtedy, gdy dobrze się zachowuję, gdy przynoszę ze szkoły dobre oceny, gdy jestem posłuszne… A ja tak bardzo potrzebuję czuć się do końca akceptowane, ze wszystkimi moimi wadami i niedoskonałościami. Często mam wrażenie, że zauważasz mnie dopiero wtedy, gdy sprawiam Ci kłopoty i przykrości! A ja potrzebuję stale czuć Twoją miłość! Nie znaczy to wcale, że masz mi na wszystko pozwalać, wyręczać mnie, czy spędzać moje zachcianki i psuć mnie w ten sposób!
Potrzebuję czuć się bezpiecznie, dlatego bądź stanowczy i konsekwentny! Wyznacz mi moje granice, abym wiedział zawsze co mi wolno, a co dla mojego dobra jest całkowicie zakazane. Muszę znać i rozumieć zasady i reguły panujące w domu i ponosić konsekwencje, gdy będę je świadomie łamać. Czasem moje zachowanie jest rzeczywiście naganne i wtedy słusznie wymierzasz mi karę. Nie bij mnie jednak, bo bicie jest zaprzeczeniem miłości, a silne poczucie upokorzenia, wstydu, bólu, złości, lęku i poczucia krzywdy - zrywają więzi emocjonalne między nami. Bicie jest wyrazem przewagi silniejszego nad słabszym. Kary fizyczne nie ukształtują więc mojego wrażliwego sumienia, ale naucza mnie agresji wobec innych, a stosowane zbyt często, staną się zupełnie nieskuteczne. Wprowadzą mnie w kompleksy niższości i obniżą moje poczucie własnej wartości i godności. Gdy ciągle jestem karany, a zupełnie nie nagradzany powstaje we mnie odruch buntu i odwetu - źle mi z tym. Jeśli już ze swojej bezsilności i bezradności zdarzy Ci się mnie zbić - nie zostawiaj mnie samego w tej rozpaczy i upokorzeniu, ale wytłumacz mi mój błąd i pozwól go naprawić - bo ja tak bardzo chcę być dobry, tylko mi się czasem nie udaje.
Doceniaj często moje wysiłki i starania - ja tak potrzebuję Twojej uwagi, pochwały, szacunku i uznania. Wtedy na pewno będę się starać i robić wszystko, aby na te pochwały zasługiwać! To Twoje opinie o mnie kształtują w największym stopniu moją samoocenę. Jeśli będzie ona zaniżona, trudno mi będzie wyznaczać i realizować swoje cele.
Rozmawiaj ze mną często! Interesuj się moimi przeżyciami, pocieszaj, gdy spotka mnie niepowodzenie. Naucz mnie rozpoznawać i nazywać przeżywane przeze mnie uczucia i emocje. Pomóż mi radzić sobie z nimi,ale też nie chroń mnie nadmiernie - muszę nauczyć się rozwiązywać problemy i pokonywać trudności.
Naucz mnie jak być sobą, jak bronić swojego zdania, aby nie ulec w przyszłości presji grupy, abyskutecznie powiedzieć - NIE - sytuacji zagrożenia.
Nie rób też z siebie nieskazitelnego wzoru i ideału. Czasem przyznaj się do błędu i poprostu przeproś - to tylko wzmocni Twój autorytet, a za uczciwą grę umiem podziękować  miłością i szacunkiem.
Postaraj się uważnie słuchać tego, co do Ciebie mówię, abym chciał mówić i rozmawiaj ze mną, abym chciał słuchać! Nie rań mnie, nie osądzaj, nie porównuj, nie krytykuj, nie rozkazuj, nie wypytuj, nie moralizuj - bo wtedy nie będzie komunikacji między nami. Nie krzycz na mnie, bo gdy krzyczysz - słychać tylko krzyk, a nie argumenty. Przyzwyczajam się do niego i przestaję reagować. Nie bój się, że rozpieścisz mnie okazując mi czułość, bliskość i ciepło. Ja tak bardzo potrzebuję Twojego przytulenia, dotyku, pogłaskania. Nie bój sie miłości - nigdy, bo ona ,,ratuje świat, a dzieci chowane bez pieszczoty są jak kwiaty hodowane bez słońca” (A..de Musset)

Pamiętaj, że jesteś dla mnie wzorem do naśladowania! KOCHAM CIĘ BARDZO!

TWOJE DZIECKO.

opracowała Hanna Zawadzka - pedagog szkolny